Brigitte Bardot nie żyje. Miała 91 lat

Brigitte Bardot nie żyje. Znana francuska aktorka odeszła w wieku 91 lat.
Brigitte Bardot
Fot. East News

Brigitte Bardot najpierw planowała karierę baletnicy, by ostatecznie stać się jedną z ikon kina. W filmie zadebiutowała w 1952 roku, gdy wystąpiła w produkcji "Manina, dziewczyna bez zasłon". Została wówczas zauważona przez reżysera Marca Allegreta. To jednak rolą Juliete w "I Bóg stworzył kobietę" z 1956 roku rozpoczęła jej światową karierę. 28 grudnia Fundacja Brigitte Bardot poinformowała o śmierci gwiazdy. 

Zobacz wideo Marieta Żukowska o roli bez scenariusza, czyli macierzyństwie: "Kiedy Pola się urodziła, zmarł mój tata. Nie miałam łatwo"

Brigitte Bardot była ikoną francuskiego ikona. Zmarła w wieku 91 lat

Gwiazda zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W ostatnim czasie dwukrotnie trafiała do szpitala. 28 grudnia Fundacja Brigitte Bardot przekazała smutne wieści o śmierci ikony kina. "Fundacja Brigitte Bardot z ogromnym smutkiem ogłasza śmierć swojej założycielki i prezeski, Brigitte Bardot, światowej sławy aktorki i piosenkarki, która postanowiła porzucić swoją wielką karierę, aby poświęcić życie i energię dobrostanowi zwierząt oraz swojej Fundacji" - poinformowano. Nie wyjawiono jednak, co było przyczyną śmierci Bardot. "Miała najsłynniejsze inicjały w historii kina. Brigitte Bardot, znana jako 'BB', która uosabiała emancypację kobiet i wolność seksualną we francuskim kinie od lat 50. do 70. XX wieku, zanim stała się pionierką w walce z okrucieństwem wobec zwierząt, zmarła" - napisała o gwieździe francuska stacja BFMTV.

Brigitte Bardot szybko porzuciła aktorstwo. Była zaskoczona swoją popularnością 

Aktorka postanowiła odejść na filmową emeryturę jeszcze przed 40. rokiem życia. W jej filmografii znajduje się niemal 50 produkcji. Bardot postanowiła wykorzystać swoją sławę, by działać na rzecz praw zwierząt. W 1986 roku zdecydowała się na założenie fundacji "The Brigitte Bardot Foundation for the Welfare and Protection of Animals". Sama gwiazda nie rozumiała, dlaczego po tylu latach ludzie nadal się nią interesują. Danièle Thompson, reżyserka sześcioodcinkowego serialu biograficznego na temat aktorki, wyjawiła prawdę w wywiadzie. "Odpowiedziała mi na wiadomość bardzo długim listem, pisząc, że zawsze jest zaskoczona, jak bardzo ludzie się nią interesują i nie do końca rozumie, dlaczego nie zostawiono jej w spokoju na zawsze. (...) To brzmiało bardzo: 'Chcę, żeby mnie zostawiono w spokoju, nie rozumiem, dlaczego cały świat wciąż o mnie mówi, przestałam grać w filmach lata temu i chcę zająć się sprawami związanymi ze zwierzętami'" - powiedziała, cytowana przez "The Guardian".