Prezydent Rumunii rezygnuje ze stanowiska

Prezydent Rumunii Klaus Iohannis ogłosił, że zrezygnuje z urzędu. Jak poinformował, decyzja zapadała, by oszczędzić państwu i jego obywatelom kryzysu.
Klaus Iohannis, prezydent Rumunii
Fot. European People's Party, CC BY 2.0 / Wikimedia Commons

Prezydent Rumunii rezygnuje: Klaus Iohannis poinformował o swojej decyzji w poniedziałek (10 lutego). Decyzja zapadła w związku z planami opozycyjnych partii prawicowych, które chciały przeprowadzić procedurę impeachmentu. Prezydent wyjaśnił w swoim oświadczeniu, że jego rezygnacja ma na celu uchronienie państwa i obywateli przed skutkami kryzysu politycznego. Iohannis zapowiedział, że ustąpi w najbliższą środę (12 lutego).

Niepewność w Rumunii: Druga i ostatnia kadencja Iohannisa formalnie dobiegła końca 21 grudnia, lecz rumuński sąd najwyższy orzekł, że powinien on pozostać na stanowisku do czasu wyłonienia jego następcy. Nowy prezydent nie został dotychczas wybrany, ponieważ w grudniu sąd konstytucyjny anulował pierwszą turę głosowania. Decyzja była podyktowana podejrzeniami rosyjskiej ingerencji w kampanię.

Wniosek o impeachment: Od tamtego czasu opozycja stale kwestionowała prawo Iohannisa do dalszego sprawowania urzędu. We wtorek (11 lutego) rumuński parlament ma rozpatrywać wniosek o impeachment, który popierają posłowie czterech prawicowych frakcji: Partii Ludzi Młodych, Sojuszu na rzecz Jedności Rumunów, SOS Romanii oraz Związku Ocalenia Rumunii. Dwa wcześniejsze wnioski w tej sprawie zostały odrzucone z przyczyn proceduralnych.

Zobacz wideo Rumuni protestują po tym, jak prorosyjski kandydat zdobył największą liczbę głosów w I turze wyborów prezydenckich

"Wszyscy tracą": W swoim poniedziałkowym oświadczeniu Iohannis ocenił, że rozpoczęcie impeachmentu byłoby "bezcelowe" i "bezpodstawne". Zaznaczył, że naturalnie zakończyłby sprawowanie urzędu w ciągu kilku miesięcy oraz że nigdy nie złamał konstytucji. Dodał, że wszczęcie procedury negatywnie wpłynęłoby na debatę polityczną wewnątrz kraju oraz odcisnęło się na wizerunku państwa na arenie międzynarodowej. - Nikt na tym nie zyskuje, a wszyscy tracą - podkreślił.

Przeczytaj również: "Promowali prorosyjskiego nacjonalistę w kampanii wyborczej w Rumunii. Teraz uciekają z kraju".

Źródła: Digi24, Romania Insider, Klaus Iohannis