Dziecko wierciło otwór w czaszce pacjenta. "Czuję się jak królik doświadczalny"

W Austrii lekarka pozwoliła swojej dwunastoletniej córce uczestniczyć w operacji. Dziewczynka wierciła otwór w czaszce pacjenta. Media poinformowały o wynikach śledztwa.
Operacja (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. pexels.com / Anna Shvets

Austria. Córka lekarki wierciła pacjentowi otwór w czaszce. Jest akt oskarżenia

13 stycznia zeszłego roku w szpitalu w Grazu przeprowadzono operację 33-latka. Lekarka, która uczestniczyła w operacji jako neurochirurg, wprowadziła na salę swoją córkę. Kobieta pozwoliła dwunastolatce na wiercenie otworu w czaszce pacjenta. Dziennik "Kronen Zeitung" ustalił, że prokuratura sformułowała akt oskarżenia przeciwko kobiecie oraz innemu chirurgowi, który z nią współpracował. Śledczy prowadzili również postępowanie dotyczące pozostałych osób biorących udział w operacji, ale tę część śledztwa umorzono.

Śledztwo w sprawie uszkodzenia ciała pacjenta

Z informacji "Kronen Zeitung" wynika, że początkowo prowadzono śledztwo w kierunku ciężkiego uszkodzenia ciała. Biegły stwierdził jednak w toku prowadzonych czynności, że doszło do uszkodzenia ciała, ale nie był to ciężki uszczerbek. Wciąż trwa postępowanie przeciwko konsorcjum, które zarządza szpitalem w Grazu.

Zobacz wideo Sześciolatek bawił się na torach! Policjanci uratowali go przed nadjeżdżającym pociągiem

Pacjent: Czuję się jak królik doświadczalny!

Jak przekazał "Kronen Zeitung", po operacji 33-latka lekarka, która wpuściła dziecko na salę, "z dumą relacjonowała" pracownikom szpitala, co zrobiła jej córka. Z kolei 33-latek dopiero po kilku miesiącach dowiedział się, że to on był pacjentem, któremu otwór w czaszce wierciło dziecko. - Nie wiedziałem, że to ja byłem tym pacjentem, czuję się jak królik doświadczalny! - mówił mężczyzna.

Więcej: Przeczytaj też artykuł "Gorzów. Nastolatka urodziła dziecko i schowała je w szafie. Są nowe informacje".

Źródło:Kronen Zeitung