Włoska Agenzia Nova przekazała, że Rosja chce zainstalować systemy rakietowe w bazie wojskowej Sabha, aby "wymierzyć je w Europę". Lokalizacja ich ewentualnego rozmieszczenia nie jest przypadkowa, ponieważ Sabha leży w południowej Libii, czyli ponad 1000 kilometrów od włoskiej wyspy Lampedusa, dzięki czemu jest to korzystny punkt do potencjalnych ataków rakietami średniego i dalekiego zasięgu. Informację tę dostarczyła dziennikarzom osoba mająca bliskie kontakty ze sprawą.
Jak zaznaczył informator, "plan jest już na zaawansowanym etapie". Zgodnie z nim wyrzutnie miałyby być chronione przez systemy obrony powietrznej takie jak wykorzystywany od pewnego czasu w Sabha rosyjski Tor-M1. Według ustaleń dziennikarzy służy on do przechwytywania oraz unieszkodliwiania rakiet, dronów i nisko latających samolotów, co stanowi skuteczną obronę. Warto zaznaczyć, że Tor-M1 był niedawno prezentowany podczas parady wojskowej w Bengazi.
Według Ośrodka Studiów Wschodnich rosyjsko-afrykańskie stosunki zaczęły nabierać tempa po dojściu do władzy przez Władimira Putina. Rezultatem tego była intensyfikacja współpracy z kontynentem, która nastąpiła od 2014 r. Jak zaznaczyli eksperci, jest on atrakcyjny dla Moskwy pod względem między innymi zasobów naturalnych, rynków zbytu, które są istotne w obliczu zachodnich sankcji oraz potencjału demograficznego dającego możliwość zastosowania presji migracyjnej względem Europy. "Kreml aktywnie wykorzystuje kontynent nie tylko w charakterze platformy do przełamywania izolacji międzynarodowej i projekcji mocarstwowego wizerunku, lecz także jako pole geopolitycznej rywalizacji z Zachodem" - poinformował OSW.
Więcej informacji na ten temat znajduje się w artykule: "Rosja z mostem powietrznym do Libii. Wykryto loty samolotów transportowych".
Źródła:Agenzia Nova, OSW